Warszawski festiwal biegowy 2005
WYWIAD: ROMAN POLKO
“...Debiutowałem w Warszawie...”
Fundacja MW: Kiedy zaczął Pan biegać?
Roman Polko: To trudne pytanie,
bo tak naprawdę biegam od dziecka, ale o bieganiu
jako sporcie pomyślałem dopiero w 2003 roku. Wtedy
właśnie wziąłem udział w moich pierwszych profesjonalnych
zawodach.
Fundacja MW: Jakie to były zawody?
Roman Polko: Oczywiście Maraton Warszawski,
który jest dla mnie najważniejszą imprezą biegową
w roku. Maratonem zafascynował mnie mój kolega Jarek
Szopa, który startował w pamiętnym Maratonie Warszawskim
w 2002 roku. Widziałem tę garstkę ludzi biegnących
w strugach deszczu wokół Parku Saskiego. Zmęczonych,
a mimo to szczęśliwych i życzliwych dla innych.
To mnie zauroczyło.
Fundacja MW: Jak wspomina Pan swój pierwszy
maraton?
Roman Polko: Pamiętam, że chciałem się
do niego solidnie przygotować. Przeczytałem chyba
wszystkie dostępne na rynku poradniki i
popełniłem
podstawowe błędy treningowe. Na maratonie zamierzałem
korzystać wyłącznie z odżywek własnych. Tak się
jednak złożyło, że osoby, która miał mi je podawać,
nigdy nie było we właściwym miejscy i czasie. Umęczyłem
się potwornie, ale po 4 godzinach i 25 minutach
dobiegłem do mety.
Fundacja MW: Ile maratonów przebiegł Pan
dotychczas?
Roman Polko: Mam ich już 5 na koncie.
W tym roku planuję jeszcze start w Warszawie, a
później w Poznaniu. Na razie solidnie szykuję się
na Warszawę. Biegam cztery razy w tygodniu i liczę,
że uda mi się poprawić rekord życiowy i pobiec szybciej
niż 3,5 godziny.
Fundacja MW: W Warszawie biegnie pan jednak
nie tylko w maratonie, ale również w sztafecie maratońskiej
Ekiden?
Roman Polko: Zgadza się. W sobotę biegnę
w reprezentacji urzędu miasta st. Warszawy, której
kapitanem będzie wiceprezydent miasta Władysław
Stasiak.
Fundacja MW: To Pan namówił wiceprezydenta
Warszawy do udziału w Ekidenie?
Roman Polko: Myślę, że Pan prezydent
wystartowałby i bez moich namów. Ja go tylko zachęciłem
do szybszego podjęcia decyzji.
Dziekujemy za rozmowę
rozmawiał Michał Drelich
powrót na górę
|